"Cassandra Givens od zawsze nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse za każdym razem kończą się złamanym sercem, a wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. Przeprowadzka do Miami otwiera nowy rozdział w jej życiu, a rozmowa kwalifikacyjna o pracę marzeń ma stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety, nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKeya — jej przyszłego szefa — komplikuje wszystko jeszcze bardziej.
Początek tej znajomości staje się źródłem fascynującego romansu, ale i dużych kłopotów. Cassandra traci głowę dla demonicznego Morfeusza. Między tą dwójką wybucha namiętność, nad którą nie potrafią zapanować. Adam vel Morfeusz wciąga Cassandę do gry, której zasady są bardzo proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko.
Jak potoczy się historia, która nigdy nie powinna się wydarzyć?
Sny Morfeusza to intensywna, pełna namiętności i niebezpiecznych tajemnic lektura, która rozpali Twoje zmysły i wciągnie w świat mrocznych doznań. Daj się ponieść historii pięknej Cassandry i tajemniczego Adama!"
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*
K. N. Haner to pseudonim polskiej pisarki, która w 2015 roku zadebiutowała powieścią "Na szczycie" (której swoją drogą JESZCZE nie czytałam). W niedalekiej przyszłości zostaną wydane następne książki autorki.
Muszę się przyznać, że NIE czytam książek polskich autorek - nie wiem czy ze względu na miejsce akcji, bohaterów czy po prostu jakieś "uprzedzenie". Jednak zarówno Pani Kasia i Pani Beata ("Anatomia uległości") udowodniły, że nie tylko zagraniczni autorzy potrafią podbić nasze serca swoimi dziełami. Dobra, basta ! - przechodzimy do tematu dzisiejszego posta.
Książka cudowna, pobudzająca skryte fantazje i pragnienia nie jednej z nas. Nie kiedy daje nam powody do śmiechu, innym razem do płaczu. Mimo, że sceny seksu są dość częste to jak najbardziej pasują do książki. Pomimo zabawnych, seksownych i erotycznych momentów są też poruszane poważne problemy, o których dowiecie się sięgając po lekturę.
Cassandra Gives - młoda, impulsywna dziewczyna o wybuchowym charakterze i zgryźliwym
poczuciu humoru; od zawsze nie ma szczęścia do facetów, a każdy
związek kończy się złamanym sercem; ma nadzieję, że przeprowadzka
do Miami zacznie nowy rozdział w jej życiu.
Adam McKey - młody, seksowny, gorący, pociągający (dodawajcie dalej ;) ) mężczyzna;
nie raz doprowadzał mnie do wściekłości, kilka razy planowałam
jego zabójstwo, ale w dalszym ciągu chciałabym go porwać, uwięzić
w sypialni i przywiązać do łóżka ( cisza! marzyć zawsze mogę ! ).
Wątek biuro-szef-pracownica można nazwać dość "oklepanym", jednak tajemniczy klub "Mirrors" wplątany w akcje zmienia postać rzeczy.
Seks z nieznajomym z nocnego klubu ? Nic nowego, bo bądźmy szczerzy - takie sytuacje są na porządku dziennym.
Ale co się stanie gdy nieznajomy z klubu okaże się Twoim przyszłym szefem oraz odzwierciedleniem mężczyzny z Twoich snów ? Tak! To zdecydowanie zmienia postać rzeczy.
Mimo brutalnych momentów, występują delikatne, romantyczne sceny, które powodują kontrast między ostrym, a spokojnym seksem - dzięki czemu książka nie przytłacza. Możemy poznać całą gamę emocji i zachowań - a nie tylko jedno "wyćwiczone".
Z graficznego punktu widzenia okładka zdecydowanie przyciąga wzrok. Z jednej strony tajemnicza, dużo obiecująca, a z drugiej skrywająca fantazje nie jednej z nas. Dodatkowym atutem jest czarny kolor okładki, który jest jednym z moich ulubionych, niebieskie oko też skupia na sobie uwagę.
Podsumowując książkę zdecydowanie warto przeczytać, o ile nie przeszkadzają ci częste sceny seksu. Nie można zaprzeczyć, że jest ich wiele, ludzie w końcu to erotyk ! Jednak są poruszane też inne tematy, więc akurat mi to nie przeszkadza. Jeśli jednak Ty nie lubisz przesytu erotycznych scen w czytanej lekturze to po prostu po nią nie sięgaj - choć według mnie zdecydowanie warto !
Ulubione cytaty :
"Chwyta nagle moją twarz i całuje mnie. Jęczę głośno, jakbym właśnie tego potrzebowała. Jego nieustępliwy język wdziera się do moich ust. Nie szuka wzajemności, po prostu chce dominować."
"Zawsze robię wszystko, by dostać to, czego chcę."
"Ton jego głosu dociera jednak do
najbardziej mrocznych zakamarków mojej duszy. Zaczynam ciężko oddychać,
a erotyczny niepokój coraz bardziej wypełnia moje ciało."
"Pragnę jego ciała, jego duszy. Pragnę go jak nikogo wcześniej. Chcę, aby mnie posiadł
w każdy możliwy sposób. Chcę, by dał mi to, czego tak bardzo potrzebuje."
"Serce mnie boli, gdy widzę, że płaczesz, słońce!"
"Miał zły dzień? A co on, ma pięć lat? Ma humorki, jak małe dziecko albo kobieta
przed menstruacją ?"
" -Uratowałaś moją kiełbaskę. (...)"
"Panuje nade mną. Nad moim ciałem. Moim sercem. I moją duszą"
"Ja wyjeżdżam, zobaczymy się dopiero w środę wieczorem, a ty zamiast powiedzieć, że będziesz tęsknić czy coś w tym rodzaju, mówisz, że chce ci się pieprzyć."
A wy jakie macie wrażenia po lekturze ? :) Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzu :)
/Miśka
KobiecePorady.pl









